Aktualności

Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Artur Janosz szósty i siódmy w Lamborghini w Walencji

Udostępnij na Facebook
02.12.2016 22:26, autor: Informacja Prasowa, wyświetleń: 619

Artur Janosz zakończył piątkowe wyścigi szóstej i ostatniej rundy europejskiej edycji pucharu Lamborghini Blancpain Super Trofeo na szóstym i siódmy miejscu w klasie PRO. Na torze w hiszpańskiej Walencji Polak zmieniał się za kierownicą auta zespołu Orange 1 Team Lazarus z Włochem Nicolą De Marco.

22-latek przesiadł się do Lamborghini Huracana w specyfikacji Super Trofeo zaledwie cztery dni po zakończeniu sezonu GP3 w Abu Zabi, w czwartek zapewniając swojej ekipie jedenaste pole startowe do drugiego wyścigu połączonych klas PRO i PRO/AM, uzyskując jednocześnie szósty czas w kategorii PRO.

Pierwszy z dwóch piątkowych, liczących po 50 minut wyścigów, z dwunastego pola rozpoczynał De Marco, przekazując 620-konne auto z numerem 26 Janoszowi na ostatnie 20 minut rywalizacji. Polak był w stanie podkręcić tempo i przebić się na dziesiąte miejsce, zapewniając także zespołowi szóstą pozycję w klasie PRO.

Po dobrym starcie do drugiego wyścigu, kilka godzin później Artur awansował z jedenastego na dziewiąte miejsce. Na półmetku rywalizacji za kierownicę wsiadł De Marco, który finiszował na szóstej pozycji. Polsko-włoska załoga zredukowała co prawda swoją stratę do zwycięzcy aż o połowę względem pierwszego wyścigu, ale otrzymała pięciosekundową karę za zbyt szybki pit-stop, po której sklasyfikowano ją ostatecznie na siódmej pozycji w klasie PRO i dziewiątej łącznie. 

Więcej informacji o Arturze Janoszu pod adresem www.arturjanosz.pl na Facebooku www.facebook.com/artur.janosz.official oraz Twitterze @ArturJanosz .

Artur Janosz
„Nie był to łatwy weekend, bo pierwszy czwartkowy trening odbywał się na przesychającym torze, a podczas drugiego przejechałem tylko cztery szybkie kółka na oponach typu slick. Co prawda szybko odnalazłem się za kierownicą nowego dla mnie samochodu, ale razem z Nicolą mieliśmy trochę problemów brakiem stabilności tyłu auta. Zmieniliśmy ustawienia i podczas pierwszego wyścigu jechało mi się już nieco lepiej. Na używanych oponach byłem w stanie pojechać szybciej niż Nicola na nowych na początku wyścigu, ale nadal mieliśmy przed sobą sporo pracy. Przed drugim wyścigiem wprowadziliśmy duże zmiany i od samego startu czułem ogromną różnicę. Byłem w stanie utrzymywać tempo grupy jadącej przede mną i awansowałem z jedenastej na dziewiątą pozycję. Zostałem na torze dwa kółka dłużej niż rywale, dzięki czemu zyskałem sporo czasu, a po pit-stopie Nicola wyjechał z alei serwisowej na szóstym miejscu, które obronił do mety. Niestety okazało się, że nasz postój był o sekundę szybszy niż powinien, przez co otrzymaliśmy pięć sekund kary i spadliśmy na siódme miejsce w naszej klasie, ale nie ma to większego znaczenia. Start w Walencji traktowałem głównie jako dobry trening i świetną zabawę. Pod tym względem był to bardzo udany weekend. To były moje ostatnie wyścigi w tym roku, ale jesteśmy też coraz bliżej sfinalizowania planów na przyszły sezon, dlatego najbliższe dni także zapowiadają się pracowicie.”


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: