Aktualności

Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Mauritz Lange i Piotr Bany na mecie Rajdu Monte Carlo Historique

Udostępnij na Facebook
07.02.2018 21:41, autor: Informacja prasowa, wyświetleń: 248

Mauritz Lange i Piotr Bany w samochodzie Ford Escort RS2000 dotarli w środę nad ranem do mety 21. edycji Rallye Monte Carlo Historique. Spośród 314 załóg, które wystartowały do rajdu w zeszłym tygodniu, do mety dotarło 259.

- Cieszymy się z tego, że jesteśmy na mecie. W tak długim i piekielnie trudnym rajdzie jest to zawsze dużym osiągnięciem – powiedział na mecie Mauritz Lange, szwedzki kierowca o polskich korzeniach. - Poprzednie dwie edycje rajdu odbyły się w niemal wiosennych warunkach, tym razem jednak mieliśmy prawdziwe Monte Carlo. Napotkaliśmy na trasie wszystkie możliwe warunki, w dodatku zmieniające się niemal z minuty na minutę – suchy i mokry asfalt, śnieg, lód a także oczywiście ”czarny lód” czyli wilgoć zamarzającą w porach asfaltu. Gdyby nie kilka przygód na trasie wynik mógłby być znacznie lepszy. Zaczęło od defektu busa serwisowego. Musieliśmy wynająć samochód dostawczy z wypożyczalni! Mieliśmy trochę problemów z samochodem. Przez niemal cały rajd zmagaliśmy się z awarią tylnego mostu. Na jednej z prób zaliczyliśmy kolizję z Lancią, która wpadła do rowu i wypchnięto ją na drogę akurat, gdy nadjechaliśmy. Było bardzo wąsko i nie dało się ominąć przeszkody. Cudem uniknęliśmy zderzenia z pługiem śnieżnym, który nagle wyjechał z przeciwka! Na ostatnim odcinku mieliśmy kuriozalną, wprost niewiarygodną przygodę. Jadący przed nami Opel Kadett skosił przydrożny słup, chyba telegraficzny, a na drodze znalazło się kłębowisko przewodów, które zabraliśmy ze sobą! Dojechaliśmy do mety sypiąc iskrami za naszym samochodem, z plątaniną kabli na masce i pokrywie bagażnika. Jak widać, przygód nie brakowało!

- Za nami blisko 3 000 kilometrów jazdy. To był bardzo ciekawy i emocjonujący rajd – dodaje Piotr Bany, który zaliczył ósmy w karierze start w Monte Carlo Historique– Na długich odcinkach, w zmiennych warunkach tylko doświadczone załogi miały szanse na walkę o wysokie pozycje. Trochę zabrakło nam szczęścia, ale w tych warunkach nie dało się zając wyższej pozycji. Wielkie gratulacje dla naszych kolegów z zespołu, którzy stanęli na podium! Warto podkreślić, że wszystkie załogi zespołu Historic Team Poland dotarły do mety. Bardzo dziękujemy naszemu przyjacielowi Arturowi Prusakowi za pomoc technologiczną w przygotowaniu do rajdu i podczas imprezy.


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2018 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: